Chcesz być Panią swojego czasu?

Brak czasu, ciągła gonitwa, zmęczenie, frustracja. Na to choruje większość rodziców. Ale jest nadzieja.

Chcesz być Panią swojego czasu?

Masz 2 wyjścia. Poczekaj jak dzieci zostaną dorosłe i wyprowadzą się z domu. Potem zarygluj drzwi, wyłącz telefon. A najlepiej rozpowiedz wszystkim, że wyjeżdżasz w długą podróż dookoła świata. Może się uda :)

Drugie wyjście: pogódź się, że od kiedy samemu przestałeś być dzieckiem, a potem zdecydowałeś się na macierzyństwo Twój czas należy do rodziny, nie do Ciebie.

Ale jest nadzieja. 24 h nie będą należeć do Ciebie, ale możesz stać się Panią swojego czasu, choćby na 1 h dziennie.

 

Ok. Do Ciebie należą chwile, które warto wykorzystać najlepiej jak można. Nie musisz niczego planować, zgodnie z opinią, że jak mam czas to muszę coś zrobić. Nie musisz! Możesz nic nie robić. Ale uwaga, kiedy nic nie robisz w domu, w którym jest Twoja rodzina to istnieje 99% ryzyko, że Twój czas pryśnie jak bańka mydlana.

 

Dlaczego tak boli, że nie jestem Panią swojego czasu?

 

Ponieważ ciągle myślami jesteśmy w czasach „sprzed dziecka”. Uświadomił mi to mój mąż podczas mojej kolejnej frustracji. Powiedział, że oglądam się za siebie, a tamte chwile nie wrócą. Wspomnienia są świetne. Mogliśmy robić co chcemy. Oczywiście nie do końca jest to prawda, ale z pewnością mieliśmy dużo więcej czasu dla siebie i swoich pomysłów.

Nagle pojawił się skrzat w naszym domu. Nie dość, że teraz on jest w centrum uwagi, to jeszcze zabiera nam nasze przywileje, naszą wolność i prawo do decydowania. A przecież miało być inaczej!

Miało być dziecko, miał być wózek i pieluchy, i butelka, i nawet płacz miał być. Ale mieliśmy być radośni, szczęśliwi i wolni :) Takie obrazki przedstawiały nam gazety dla matek z niemowlakami i reklamy, a nawet programy telewizyjne. A tutaj nagle mamy nieprzespane noce, brudne pieluchy, szczepionki, choroby, kolki, alergie, wysypki, płacze, zmęczenie, wyrzuty sumienia, że nie jesteśmy idealnymi matkami czy ojcami i kłótnie z partnerem.

 

Czy potem jest lepiej?

 

Nie. Nie jest. Jest inaczej. Dziecko zaczyna dorastać. Może i przesypiamy noce, z małymi wyjątkami. Na pewno mamy więcej czasu dla siebie. Oczywiście pod warunkiem, że o to zadbaliście. Ja zaczynałam od wolnego 1 popołudnia w tygodniu. Udało się, mąż nie padł, dzieci przeżyły, a dom nie zawalił się. Ale mamy tysiąc innych zajęć: trening badmintona i doskonalenia pływania dla chłopców, 2 razy w tygodniu zbiórki harcerskie dla Starszego, każdy wieczór spędzony przy lekcjach. A to i tak początek góry lodowej. Dla młodszego zajęcia z logopedą. Dla wszystkich pranie, sprzątanie, zakupy, wizyty lekarskie – w naszym przypadku wersja minimum. Do tego rybki, 2 koty i ogród. Na koniec do listy dorzucę jeszcze kolacje i codzienne obiady do pracy.

 

Ile mam czasu wolnego?

 

Nie mam. Bo jak mam to poświęcam go na trzecie dziecko – blog, na spacer lub wycieczki z rodziną, na spotkania z przyjaciółmi, na nieliczne wizyt w kinie, spotkania rodzinne, zabawę z dziećmi czy domowy seans filmowy.

Brak czasu, dużo szczęścia

Jestem zmęczona. Czasami myślę, że nie dam rady wstać z łóżka. Ale wstaję i zaczynam dzień od nowa. Ale powiem Wam w tajemnicy: Widzę dzieci i myślę, że mój czas nie był stracony. Bo przede mną stoją 2 szczęścia. Denerwują mnie jak nikt, ale kocham je z wzajemnością jak nikogo na świecie.

 

Pani swojego czasu – a może jestem jednak nią jestem?

 

Przecież sama decyduję jak chcę żyć. Podjęłam świadomie decyzję, że chcę dziecko – dwójkę dzieci, że chcę je wychowywać aktywnie, że poświęcę im swój czas, energię i wiedzę. Wspólnie z mężem przyjęliśmy taki, a nie inny styl życia rodzinnego.

Sama decyduję o swoim czasie. Tylko czasami zapominam o tym, że jego brak to konsekwencje moich decyzji.

Więc jeśli macie czasami dość tego codziennego biegu to zatrzymajcie się na chwilę. Uspokójcie nerwy i pomyślcie czy tak musi być. Możecie to zmienić. Tylko czy chcecie?

Dzisiaj przyszedł dzień, w którym to ja musiałam powiedzieć sobie STOP! Zamknęłam oczy i pomyślałam czy chcę tak dalej żyć? I znalazłam odpowiedź: Tak, chcę. Chcę być nadal w biegu. Chcę spędzać czas z dziećmi ile się da. Chcę dać chłopakom tyle ile zdołam.

Tylko czasem brakuje sił i wakacji od codzienności :) Ale gdy wieczorem zasypiam to wiem, że może nie jestem idealną, ale jednak dobrą matką :)

 

Pani swojego czasu

 

A jak już najdziecie trochę więcej czasu to zapraszam na wpis o gonitwie dnia codziennego oraz o czasie na rozmowę ze swoim dzieckiem.

Lokomotywy w Jaworznie - wpis na temat rozmowa z dzieckiem
STOP! Porozmawiaj z dzieckiem.

16 myśli na temat “Chcesz być Panią swojego czasu?

  1. Tak też zauważyłam, że dzietni dzielą czas na „sprzed dziecka” i obecny a przecież te nasze pociechy są kontynuacją tego do czego dążyliśmy prawdopodobnie. Jestem Panią swojego czasu. Bo tak chciałam:) A że czasami tam pomarudzę…:)

    1. No to witaj w klubie :) Obie jesteśmy paniami swojego czasu. A że czasami pomarudzimy – mamy do tego prawo :)

  2. Władcą swojego czasu jest każdy kto nad nim panuje. Dzieli go miedzy swoje role matki/ojca, pracodawcy/pracownika, siebie samego. Przed i po dziecku ? To fundamentalna zmiana w życiu. Wielka cenzura. Tak jak matura, dyplom, małżeństwo. Ale ważniejsza, bo ze swiadomością braku odwrotu i w końcu tego, że ilość ról na które trzeba rozkładać czas wzrasta. Nadal można pozostać jego Panem i Władcą. – umiejeętnie dzieląc i rzadząc nim.

  3. Władcą swojego czasu jest każdy kto nad nim panuje. Dzieli go miedzy swoje role matki/ojca, pracodawcy/pracownika, siebie samego. Przed i po dziecku ? To fundamentalna zmiana w życiu. Wielka cenzura. Tak jak matura, dyplom, małżeństwo. Ale ważniejsza, bo ze swiadomością braku odwrotu i w końcu tego, że ilość ról na które trzeba rozkładać czas wzrasta. Nadal można pozostać jego Panem i Władcą. – umiejeętnie dzieląc i rzadząc nim.

  4. nie narzekam szczególnie, chociaż czasu zawsze mi brak – dla siebie.. a jak już Bąki zasną, to zwykle i ja z nimi – albo jeszcze zanim oni ;) No ale jak się wszystko sobie dobrze zaplanuje, to i te 5 minut dla siebie się znajdzie ;)

Dodaj komentarz