Deszczowa niedziela - co robi mama gdzy pada deszcz

Deszczowa niedziela

Czego można się było spodziewać po podchodzącym weekendzie? Że będzie słonecznie, temperatura minimum 15 st. C, zero deszczu? Oczywiście, że nie. Deszczowa sobota, zapowiadała deszczową niedzielę. Co się oczywiście stało.

No i mamy zagadkę:

– Co robi matka 2 dzieci w deszczową niedzielę?

– Odpoczywa – może padną nieliczne odpowiedzi.

Chciałoby się. Niestety nie.

– Ona nadrabia zaległości w domowych pracach.

– A co robi?

– Łata 4 pary spodni swoich młodych mężczyzn.

 

W między czasie przygotowuje obiad. Pomaga w nauce swoim synom. Robi pranie. Składa ubrania, aby zrobić miejsce na kolejną porcję na suszarce. Podlewa kwiaty, karmi koty. Znosi humorki syna, który nie chce pomagać w szykowaniu kolacji, bo „on zawsze pomaga”, „pomagał przy śniadaniu”, „dlaczego właśnie on?” itd. Sprząta kuchnię 5 razy dziennie. I wiele niekończących się, bezustannie powtarzanych czynności. Jak w małym zegarku. Oby tylko ani jeden trybik się nie zepsuł, bo cała machina stanie.

 

Ale nie jest tak źle. Znajduje czas na kilka minut przytulania, kilkanaście minut na czytanie książki, nawet 30 minut rozmowy przez telefon, oraz na oglądnięcie ulubionego programu telewizyjnego lub filmu w rodzinnej atmosferze.

 

Posłucha też jak młodszy syn czyta książkę. I zje dzień wcześniej upieczony tort z truskawkami :)

 

Zawsze, z pewnym rozbawieniem słucham informacji, że już za chwilę, za chwileczkę będzie piątek, piąteczek, piątunio, a potem weekend. Fakt: w sobotę i niedzielę nie idę do pracy zarobkowej. W sobotę i niedzielę pracuję w domu na kolejnym etacie, nazwijmy go roboczo, „pani domu, żona i matka”. Weekendowe dni mam tak wypełnione mieszanką przyjemności i obowiązków, że potem potrzebuję odpoczynku od odpoczywania.

 

A Wy ile czasu poświęcacie na obowiązki, a ile na przyjemności w dzień wolny od pracy?

Jestem bardzo ciekawa czym Wy zajmujecie się, gdy deszczowa niedziela nie zachęca do wyjścia z domu.

 

Deszczowa niedziela - obowiązki mamy

 

Jeśli macie ochotę poprawić sobie humor tortem, np. z truskawkami, które zaczęły pojawiać w sklepach to zapraszam na smakowity wpis.

Tort z owocami i bitą śmietaną

 

10 myśli na temat “Deszczowa niedziela

  1. Deszczową niedzielę zazwyczaj spędzam czytając książki. Chociaż ostatnio z dziewczyną stwierdziliśmy, że w wolne weekendy można by się trochę pointegrować i zaczęliśmy grać w różne gry, karty i planszówki :)

    1. Nie jestem sama :) Weekend wolnego dla rodziny , a potem poniedziałek na regenerację sił. Szkoda, że to pozostaje w sferze marzeń.

  2. No cóż… czy matka kiedykolwiek ma weekend? :P Mamy mają to do siebie, że nie mogą wziąć wolnego i się legnąć na kanapie, chociaż ważne jest żeby uświadamiać dzieciom, że rodzice też potrzebują chwili odpoczynku, z kawą, herbatą. Jeśli mają już tyle lat by to zrozumieć to powinno się im to przekazywać. Ja staram się tak właśnie robić. W praktyce wychodzi tak, że i tak mam zawsze tyle do roboty, że nie mam kiedy usiąść spokojnie, a poza tym mój najmłodszy syn (1,5 roku) i nie rozumie, że mamusia chce wypić herbatę, więc deszczowa niedziela, słoneczna niedziela, dzień jak co dzień ;-) Żartobliwie oczywiście piszę :-) Uwielbiam weekendy za to, że jesteśmy razem całą rodziną po całym tygodniu biegania.

Dodaj komentarz