Jak wychować dziecko i nie zwariować. Narada rodzinna

Jak wychować dziecko i nie zwariować – część 4. Narada rodzinna

Opanowaliśmy wiedzę na temat metody 1-2-3. Przedyskutowaliśmy ją w gronie rodzicielskim. Nie ma co zwlekać. Czas zacząć nowy etap wychowawczy. Pamiętam jaka ja byłam podekscytowana, że być może, znalazłam sposób na moje dziecko. Pochłaniałam kolejne strony książki dr Tomasa W. Phelan „Wychowawcze czary-mary…”. Już nie mogłam się doczekać, aż wprowadzę mój chytry plan w życie. I stało się. Postanowiłam zwołać rodzinną naradę i …

Przedstawienie zasad metody wychowawczej 1-2-3

przedstawiłam nowe zasady obowiązujące w naszej rodzinie. Wyjaśniłam dlaczego zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie. Ponieważ wyznaję zasadę, że łatwiej nam przyswoić pewne zasady gdy wiemy jaki jest ich cel. Dzieci to przyjęły z dużym zrozumieniem. Zresztą nie ma co się dziwić. One dokładnie wiedziały, że stosują wobec nas techniki kwestionowania naszych decyzji i manipulacji.

 

Powiedziałam, że wraz z tatą chcemy wprowadzić metodę wychowawczą 1-2-3 wobec naszej młodszej latorośli. Nie oznacza to oczywiście, że nie mamy zastrzeżeń wobec zachowania starszego syna, ale z racji jego wieku ta metoda nie będzie na niego tak skuteczna. Poza tym oczekujemy, że straszy syn dokładnie rozumie co do niego mówimy, jakie mamy oczekiwania i równocześnie sam wie, które zachowania są nieakceptowane w naszej rodzinie. Umie (a przynajmniej w większości przypadków) zapanować nad swoimi nerwami. To oczywiście ucieszyło starszego syna. Nie mniej usłyszał, że w sytuacji gdy ramię w ramię będzie z bratem wykonywać czynności, które są niepożądane przez nas lub będą się między sobą kłócić zostaną potraktowani w ten sam sposób – odliczymy ich wspólnie zgodnie z zasadami. Z tym, że młodszy pójdzie do swojego pokoju na 8 minut, straszy do swojego na 12 minut.

 

Po takim wstępie omówiłam zasady metody wychowawczej 1-2-3.

Przypominam, metoda polega na odliczaniu nieakceptowanego przez nas zachowania dziecka do trzech. W przypadku wypowiedzenia „trzy” odsyłamy dziecko w miejsce odosobnienia (np. jego pokój) na tyle minut ile dziecko ma lat. Czyli mój ośmiolatek będzie miał czas na zastanowienie się nad swoim zachowaniem przez 8 minut.

 

Poinformowałam o dwóch dobrych wiadomościach:

 

Po pierwsze podczas odliczania oraz później nie będę roztrząsać tego co się wydarzyło. Nie będę krzyczeć, truć, komentować, pouczać. Tylko w wyjątkowych sytuacjach wyjaśnię dlaczego zastosowałam odliczanie lub skróciłam je do „trzy”. Dotyczy to również męża, kiedy od będzie stosował metodę 1-2-3.

Po drugie nie będziemy się denerwować.

 

Zadałam pytanie czy wszystko jest jasne. Było. Więc z teorii przeszliśmy do praktyki.

 

Dwa warunki skuteczności metody wychowawczej 1-2-3:

Zero gadania

Zero emocji

 

Próba generalna metody wychowawczej 1-2-3

Poprosiłam starszego syna o wcielenie się w rolę nieposłusznego dziecka. Rola bardzo mu przypadła do gustu. Zaraz otrzymał „raz”. Zgodnie z planem marudził dalej. Więc otrzymał „dwa”. Nie przerwał marudzenia i usłyszał „trzy” i „idź do swojego pokoju na 8 minut. Zastanów się nad swoim zachowaniem”.

Potem w rolę karanego dziecka wcielił się młodszy syn.

Zabawy było co niemiara. Wszyscy bardzo dobrze się bawiliśmy choć temat wcale nie był taki zabawny. Ale takie podejście do przestawienia metody 1-2-3 pozwoliło nam nie skupiać się nad przeszłością zachowania młodszego syna i mnie się wydaje, że nie spowodowała, że poczuł się gorszy. Bo przecież tą metodą wychowawczą obejmujemy tylko jego.

 

Dzieci zadały kilka pytań, m.in.:

 

Czy starszy syn może odliczać młodszego?

Nie, nie może odliczać. Jedyny wyjątek jest wtedy, gdy młodszy pozostanie pod opieką starszego i ten uzyska pozwolenie na stosowanie odliczania. Nie chcemy, aby straszy wchodził w rolę rodzica, bo niestety ma takie tendencje, oraz aby młodszy czuł się gorszy ze względu na wiek.

 

Czy młodszy może odliczać starszego?

Nie, ponieważ dzieci powyżej 12 lat nie są objęte tą metodą wychowawczą.

 

A co będzie jak nie będę chciał iść do pokoju?

Nie ma takiej możliwości. Kara odosobnienia jest konieczna, ponieważ celem jest zastanowienie się w spokoju nad swoim zachowaniem i uspokojenie się.
W sytuacjach, w których nie można zastosować „pójścia w miejsce odosobnienia” będą wyznaczane kary zamienne, np. pieniężne, otrzymanie zadania dodatkowego – uszykowanie kolacji, posprzątanie kuchni, wyplewienie ogródka itp.

 

Ponownie zapytałam się czy wszystko jest zrozumiałe.

Odpowiedź była twierdząca. Więcej pytań nie było i co ciekawe miałam wrażenie, że dzieci są gotowe do wprowadzenia nowej metody wychowawczej do naszej rodziny.

Kamień spadł mi z serca, że poszło tak gładko.

Teraz przyszło mi czekać na wypróbowanie metody wychowawczej 1-2-3 w praktyce.

Nie musiałam długo czekać.

Jak wychować dziecko i nie zwariować. Narada rodzinna

Zapraszam do zapoznania się z poprzednimi wpisami z cyklu „Jak wychować dziecko i nie zwariować”.

Zdjęcie do wpisu "Jak wychować dziecko i nie zwariować"

Siła spokoju

Jak wychować dziecko i nie zwariować. Techniki kwestionowania i manipulacji

Dodaj komentarz