Linia muzealna tramwaju we Wrocławiu

Mkną po szynach tramwaje

„Mamo, ja chcę trambajem”. A jak nie tramwajem to przynajmniej autobusem :) Jeszcze niedawno słyszałam takie prośby najpierw jednego, a potem drugiego syna. Była to tak wielka atrakcja, że urządzaliśmy wycieczki do parku, aby tylko przejechać się miejskim środkiem komunikacji. W sumie nigdy mnie to nie dziwiło. Jesteśmy rodziną wielce zmotoryzowaną, szczególnie od kiedy wyprowadziliśmy się za Wrocław. W związku z tym komunikacja miejska znana nam była z okien samochodów. Nawet dla nas dorosłych było to duże przeżycie, szczególnie podczas kupowania biletów w biletomatach w tramwaju czy autobusie :) Dreszczyk emocji był i nadal jest.

 

Teraz dzieci nie proszą nas o taką atrakcję. Ale niedawno atrakcja sama wpadła nam w ręce. Odkryliśmy Linię zabytkową we Wrocławiu prowadzoną przez Towarzystwo Miłośników Wrocławia. I tak w soboty i niedziele można przejechać się zabytkowym tramwajem po 2 trasach:

Pierwsza – pl. Teatralny- pl. Dominikański – Hala Stulecia

Druga – Hala Stulecia – pl. Bema – pl. Teatralny

 

Mieliśmy okazję odbyć przejażdżkę tramwajem po zabytkowej linii. I mimo że Wrocław nie stanowi dla nas tajemnicy, a jazda tramwajem nie jest dla naszych dzieci atrakcją na miarę „łał” to było to miłe przeżycie. Na chwilę przenieśliśmy się (my dorośli) do czasów młodości i przypomnieliśmy sobie jak kiedyś podróżowało się tramwajem. Bez klimatyzacji, wygodnych krzeseł, dostępu do WiFi, otwierania drzwi na guzik. Za to w hałasie pracującej maszyny, stukotu podwozia. Z szarpaniem i w ciasnocie, na super niewygodnych krzesłach. I chyba te krzesła najbardziej mnie zaskoczyły. Kiedyś nie wydawały mi się tak niewygodne. Może dlatego, że jazda na siedząco dla dziecka (w wieku powyżej kilku lat) było czymś wyjątkowym. Deficyt miejsc siedzących zawsze był więc jak już mieliśmy okazję spocząć na krześle to radość zagłuszała niewygodę :)

 

Polecam wszystkim dużym i mniejszym przejażdżkę tramwajem z dawnych lat. Nawet jak znacie Wrocław to warto popatrzyć na ulice i domy z okna tego tramwaju. Nasze chłopaki były bardzo zadowolone, bo mimo że to nie najstarsza historia to dla niech jednak była to wycieczka w przeszłość.

„Mkną po szynach niebieskie tramwaje
przez wrocławskich ulic sto
Tu przechodnia uśmiechem witają
dzieci, kwiaty, i każdy dom
Na przystankach nucą słowiki,
dźwięczy śpiewem stary park
Przez Sępolno, Zalesie i Krzyki
niesie melodię wrocławski wiatr.”

Wrocławska piosenka (fragment), autor tekstu: Krystyna Wnukowska

 

Uwaga: zabytkowe tramwaje we Wrocławiu jeżdżą do 31 października 2016 r.

 

Koszt biletów na przejazd zabytkowym tramwajem:

Bilety wahają się od 4-6 zł (normalny) oraz 2-3 zł (ulgowy) w zależności od trasy.

 

 

Linia muzealna tramwaju we Wrocławiu
Linia muzealna tramwaju we Wrocławiu – przystanek na pl. Teatralnym
Linia muzealna tramwaju we Wrocławiu
Linia muzealna tramwaju we Wrocławiu
Linia muzealna tramwaju we Wrocławiu
Linia muzealna tramwaju we Wrocławiu
Linia muzealna tramwaju we Wrocławiu
Linia muzealna tramwaju we Wrocławiu
Linia muzealna tramwaju we Wrocławiu
Linia muzealna tramwaju we Wrocławiu
Linia muzealna tramwaju we Wrocławiu
Linia muzealna tramwaju we Wrocławiu

 

 

Zapraszam na inne wycieczki po Wrocławiu:

Ogród Botaniczny we Wrocławiu - 1Wizyta w magicznym świecie – w Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu – zwiedziliśmy wszystkie zakątki ogrodu. Co ciekawe ogród nieustannie się zmienia, natomiast cały czas zachowuje tą magiczną nutkę. Od kiedy pamiętam zawsze uważałam to miejsce za wyjątkowe, enklawę spokoju wśród ruchu ulicznego centrum miasta. Jedynie gdy zbliżamy się do skraju ogrodu czar na chwilę znika zagłuszany odgłosami żyjącego w pośpiechu miasta.

Park Szczytnicki we WrocławiuPark Szczytnicki we Wrocławiu – inny niż znacie – zabieram Was w podróż do „starej części” parku. Nie wiem czy faktycznie jest ona starsza niż wymienione wcześniej miejsca, ale kiedy myślę o tej części partu zawsze przychodzi mi do głowy to określenie. Bez trudu znajdziecie tutaj miejsce na odpoczynek, romantyczne spotkanie z bliską Wam osobą. Ale również miejsce na zabawę Waszych dzieci – na placyku zabaw czy w alejkach obserwując ciekawskie wiewiórki.

 

 

4 myśli na temat “Mkną po szynach tramwaje

  1. U mnie w mieście nie ma komunikacji miejskiej…byliśmy ostatnio w Trójmieście. Dziecko moje zakochane w komunikacji miejskiej i pociągach, którymi jechałyśmy. Zawsze to coś innego niż tylko auto.A jeszcze zabytkowe tramwaje- świetna sprawa

    1. Czasami myślę, że dzieci mają zakodowaną w genach fascynację do samochodów, autobusów, pociągów, koparek i innych pojazdów :)

    1. Super. Mam nadzieję, że się podobało.

      Jeśli chodzi o komunikację to gdy mam okazję, szczególnie w innych miastach, które odwiedzam, chętnie z niej korzystam. Nie muszę martwić się o miejsce parkingowe i dodatkowe opłaty. I tak ostatnio byliśmy w Dreźnie. Poruszanie się tamtejszą komunikacją to przyjemność. Czego nie mogę, zawsze, powiedzieć o naszej rodzimej. Ale oczywiście przyłączam się do Twojego apelu.
      Szkoda tylko, że Wrocław nie posiada parkingów na obrzeżach miasta, na których można zostawić samochód i przesiąść się na miejską komunikację. Póki to nie nastąpi to osoby takie jak ja, dojeżdżające do miasta zostaną w swoich samochodach. A szkoda.

Odpowiedz na „MarcinAnuluj pisanie odpowiedzi