Jak wychować dziecko i nie zwariować. Techniki kwestionowania i manipulacji

Jak wychować dziecko i nie zwariować – część 3. Techniki kwestionowania i manipulacji

Czasami nachodzą mnie myśli, że życie dziecka do łatwych nie należą.

Po pierwsze: ciągle każemy im robić coś na co oni nie maja ochoty, a na pewno nie wtedy kiedy my chcemy, np. odrabianie lekcji, pomaganie w kuchni, sprzątanie pokoju itp.

Po drugie: każemy im przestać robić to co właśnie robią, np. marudzenie, dokuczanie, wydawanie dziwnych dźwięków, przeszkadzanie w rozmowie telefonicznej.

Po trzecie: nie dajemy im tego czego właśnie zapragnęli, np. ciastka, czasu wolnego, nowej zabawki, którą wypatrzyli w sklepie.

Nie ma co ukrywać, że takie zachowanie wobec dziecka może, i najczęściej tak jest, frustruje nasze dzieci. I co wtedy?

 

Mogą pogodzić się z sytuacją, przełknąć frustrację i nauczyć się współpracować z rodzicem. To opcja optymalna. Dziecko wie, że ma obowiązki, rozumie intencje i decyzje rodziców. Ale nie zawsze tak jest. Wtedy dochodzimy do opcji dwa.

 

Sfrustrowane dziecko zaczyna z nami walk, tzw. kwestionowanie i manipulację. Takie działanie mana celu emocjonalnie nas zdezorientować, zbić z tropu, w celu uzyskania tego czego chce lub uniknięcia dyscypliny.

 

6 podstawowych taktyk kwestionowania i manipulacji

 

1. Nękanie: „Czemu? Czemu? Czemu? Czemu?

 

Nękanie to nic innego jak w kółko powtarzanie tych samych słów lub zdań, np.:

„Proszę, proszę, proszę, proszę!”

„Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego? …”

„Jeszcze minutkę. Jeszcze minutkę. Jeszcze minutkę.”

„Ostatni raz. Ostatni raz. Ostatni raz. Ostatni raz.”

Przy czym dziecko nie odstępuje Was na krok. Łazi i powtarza. Taka zdarta płyta.

A my wtedy myślimy: „Niech już się zamknie. Za chwilę wybuchnę.”

I o to właśnie chodzi. My staramy się wyjaśniać dziecku, tłumaczyć, zagadywać, odwracać uwagę. Ale to nie pomoże. I kończy się to tym, że w końcu dziecko osiągnie swój cel, albo my zastosujemy bardziej efektywnego podejścia do nękania.

Ile razy widzieliście w sklepie, lub sami tego doświadczaliście, jak na nękanie mama wciskała dziecku wyproszony lizak ze złością w głosie i gestach? Ona to zrobiła,aby przerwać potok słów dziecka i nie wstydzić się przez innymi klientami.

 

2. Złość lub zastraszanie: „Nienawidzę Cię”

 

Dziecko okazuje nam złość, agresywne zachowanie czy to fizyczne czy słowne.

Małe dziecko, które nie umie jeszcze dobrze artykułować swoich myśli najczęściej rzuci się na ziemię, będzie walić głową w ścianę, będzie kopać i bić. Starsze dziecko nie będzie rzucać się na ziemię, ale zarzuci Cię argumentami, oskarżeniami, że jesteś złym rodzice, nie rozumiesz i nie znasz się. Nieraz możecie usłyszeć, że dziecko Was nie kocha i nie lubi, albo że jesteś okropnym rodzicem i chętnie Cię zamieni na kogoś lepszego.

 

3. Groźba: „Ucieknę z domu”

 

Dzieci, gdy osiągną znaczny poziom frustracji grożą rodzicom konsekwencjami, np. ucieczką z domu, nieodzywaniem się do nas, zabiciem siebie lub kogoś, zniszczeniem czegoś. Dziecko naje nam jasno do zrozumienia, że jeśli czegoś nie dostanie to poniesiemy karę.

Do dzisiaj pamiętam jak moje kilkuletnie dziecko groziło, że się wyprowadzi z domu. Po kilku takich groźbach zaryzykowałam i powiedziałam, że ok. czy pomóc mu się pakować. Równocześnie uświadomiłam chłopca, że jego oszczędności ledwo starczą na dwa dni w hotelu. To skutecznie ostudziło zapały. I groźba się już nie pojawiła, ale przyznam się, że trochę się bałam, że zareaguje inaczej i spakuje swoje rzeczy i wyjdzie z domu.

 

4. Męczeństwo: „Ja nigdy niczego nie dostaję!”

 

Jedna ze skuteczniejszych metod wpływu na rodziców. Dziecko obwieszcza nam, że „nikt go nie lubi”, „on niczego nigdy nie dostaje”, „jego mniej kochasz niż brata”, „nigdy nie ma czasu na zabawę”, „zawsze coś od niego chcesz jak on jest zajęty swoimi sprawami” itp.

Dodatkowo może się obrażać, dąsać, płakać, smucić się, zamykać w pokoju, rezygnować z obiadu.

Celem takiego zachowania jest wywołanie u nas wyrzutów sumienia. A przecież my chcemy być najlepszymi rodzicami z możliwych. Chcemy aby nasze dzieci były szczęśliwe i niczego im nie brakowało. Wyrzuty sumienia powodują, że zmieniamy decyzje i ulegamy dzieciom.

Wyjątkowo skuteczna strategia i moja najbardziej znienawidzona. Moje wyrzuty sumienia sięgają Księżyca.

 

5. Podlizywanie się

 

Zupełnie odmienna taktyka. W odróżnieniu od pozostałych nie ma na celu pogorszenia naszego samopoczucia, ale polepszenia. Rodzic odmawiając dziecku ryzykuje utratę dobrego nastroju.

Dzieci komplementują rodziców. Gdy moje dziecko jest zanadto wylewne, obdarza mnie miłymi słowami zapala mi się lampka „Aha, ciekawe czego potrzebuje moje dziecko?”

Również dzieci mówią nam to co chcemy usłyszeć, np. „Mamo, posprzątałem swój pokój i odrobiłem wszystkie lekcje. Jeszcze odkurzę salon, żebyś miała mniej pracy.”

Ale byłoby super, gdyby to było bezinteresowne.

Niestety nie zawsze jest. Dziecko daje nam jasny komunikat: „Będę dla Ciebie miły jeśli Ty też będziesz dla mnie miła.”

W ramach tej taktyki dziecko może również składać rożnego rodzaje obietnice. U nas jedną z najczęściej stosowanych to 10 minut przed obiadem proszenie o czekoladę i obietnicą „Wszystko zjem na obiad. No proszę. Proszę mamo.”

Przesadne przepraszanie też może być przejawem taktyki, aby uniknąć kary.

Uwaga: taktykę „podlizywania się” bardzo trudno zidentyfikować. Dziecko może chcieć wyrazić swoje uczucia do nas, może chcieć nam zrobić przyjemność, czy jest mu przykro, że nabroił. Może też chcieć z nami zawrzeć umowę, że gdy posprząta pokój to pójdzie do kolegi.

Jednak, gdy nabierzecie przekonania, że Wasze dziecko jest miłe tylko wtedy kiedy cos chce to możecie mieć pewność, że ulegacie technice „podlizywania się”.

 

6. Taktyka fizyczna

 

O taktyce fizycznej mówimy gdy sfrustrowane dziecko dokonuje ataków fizycznych: bije, kopie, szczypie, ciągnie za włosy, niszczy przedmioty, pisać po ścianie, ucieka z domu.

 

Dlaczego dzieci stosują techniki zadręczania rodziców?

 

Zanim odpowiecie zastanówcie się, czy Wasze dziecko ma ulubioną technikę kwestionowania?

Jeśli odpowiecie „tak” to bardzo niedobrze.

Dlaczego?

Bo to oznacza, że jest skuteczna.

Dziecko po pierwsze dostaje to, czego chce.

Po drugie, mści się na nas, za nasze złe zachowanie. Skąd wie, że udało mu się wiąć odwet na nas? Bo gdy jesteśmy sfrustrowani i wytrąceni z równowagi łamiemy dwie podstawowe zasady: zero gadania, zero emocji.

 

UWAGA: gdy dziecko zastosuje na nas techniki kwestionowania i manipulacji z wyjątkiem „podlizywania się” powinniśmy zastosować metodę odliczania.

 

Źródłem mojej wiedzy jest książka dr Thomasa W Phelan „Wychowawcze czary-mary. Odzyskaj spokój w domu i ciesz się z posiadania dziecka” i moje własne doświadczenia w wychowaniu energicznego 8-latka.

 

Jak wychować dziecko i nie zwariować. Techniki  kwestionowania i manipulacji

3 myśli na temat “Jak wychować dziecko i nie zwariować – część 3. Techniki kwestionowania i manipulacji

  1. Bardzo bardzo mi sie spodobał ten wpis :) pieknie rozpisałaś na czynniki pierwsze te metody dziecięce :) właściwie ja nigdy dotąd ich nie analizowałam, tylko „walczyłam” z nimi jakoś tak odruchowo :) I nawet wychowałam dwoje, a trzecie w toku. Prawdą jednak jest, że dzieci są trudnymi partnerami do osiągania kompromisu i świetnie mają opanowane metody manipulacji. Moja 20latka do tej pory „bierze” mnie na „biedną” :) I choc to widzę, jakos tak to przyjmuję :) Bardzo dobry artykuł! Pozdrawiam cieplutko <3

Dodaj komentarz