Urodziny w domu

Urodziny dla dziecka w domu – plusy i minusy

Właśnie zakończyliśmy sezon urodzin w naszej rodzinie. Teraz już tylko pozostało odwiedzać innych. Choć muszę przyznać, że nie jest to już tak częste zajęcie jak kiedyś. Może wynika to z tego, że dzieci są już starsze, może z oszczędności rodziców, a może rodzice nie chcą po raz kolejny podejmować się wyzwania URODZINY.

A szkoda. Dla nas to wyjątkowy czas i z przyjemnością świętujemy każde kolejne urodziny naszych chłopaków. Odeszliśmy co prawda od urodzin w różnego rodzaju centrach zabaw i rozrywki. Imprezy przenieśliśmy do domu z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. Dlatego też namawiam rodziców do organizacji imprezy u siebie. Co prawda nie każdy dysponuje domem czy dużym mieszkaniem, ale to nie musi wykluczać imprezy. W moim domu rodzinnym, aż 40 metrowym, znalazło się miejsce dla moich najbliższych koleżanek i kolegów :)

Zalety imprezy urodzinowej w domu:

 

  1. Wybieracie dogodny czas imprezy

    Przy ustalaniu daty i godzin nie ograniczają was zasady dyktowane przez centra rozrywki, place zabaw, kino itp.

  2. Decydujecie kiedy impreza się zakończy

    Nikt nad wami nie stoi, nie pogania, grzecznie acz stanowczo nie prosi o opuszczenie pomieszczenia czy stołu.

  3. Macie dowolność co do liczy zaproszonych osób.

    Zapraszacie ile chcecie lub ile pomieści mieszkanie.

  4. Nie musicie płacić za dodatkowych, niespodziewanych gości.

  5. Sami decydujcie gdzie kupicie tort.

    To nie zawsze jest możliwe. Czasami sala zabaw ma podpisaną umowę z cukiernią i tylko od nich możecie zakupić tort. Oczywiście za odpowiednią cenę.

  6. Przygotowujecie przekąski jakie chcecie i w ilości jaką chcecie.

    Za normalną sklepową cenę więc zaglądacie ze zgrozą do portfela, gdy dzieci zażądają dodatkowego soku.

  7. Spotykacie się w gronie dzieci, które zaprosiliście.

    W okolicy nie ma tłumów innych dzieci. Więc i szansa na złapanie jakieś ciekawych wirusów i bakterii też jest ograniczona.

  8. Wiecie czym dzieci się bawią i w jakich warunkach.

    Nie musicie się martwić czy „kulki”, w których toną dzieci są co jakiś czas czyszczone i odkażane. To samo dotyczy innych przedmiotów. Szansa na to, że po urodzinowej zabawie traficie do lekarza są minimalne.

  9. Z racji mniejszej powierzchni jaką dysponujecie dzieci bawią się wspólnie.

    Nie są rozbiegane po rożnych zakątkach placu zabaw. Macie je pod kontrolą.

  10. Poznajecie kolegów dzieci oraz ich rodziców.

    Myślę, że to bardzo ważne szczególnie kiedy chodzi o starsze dzieci. Jeśli chodzi o rodziców, to mogą to być początki przyjaźni.

 

 

Minusy urodzin w domu:

 

  1. Musicie posprzątać dom przed i po imprezie.

    I to jak dla mnie jest największy minus urodzin dla dziecka w domu. Na szczęście, do tej pory, ominęło nas większe sprzątanie. Remontu nie trzeba było robić :)

  2. Trzeba samodzielnie przygotować zaproszenia.

    Jednak jeśli macie drukarkę to problem można szybko rozwiązać. Zaproszenie można zaprojektować samodzielnie lub skorzystać z gotowych znalezionych w internecie. Jeśli nie dysponujecie drukarką to pozostaje przygotowanie ich ręcznie. Może to być jednak świetna, wspólna zabawa z dzieckiem. Przecież nie mówimy o 100 zaproszeniach tylko ok. 10.

  3. Trzeba przygotować plan awaryjny w przypadku kiedy dzieci nie bardzo wiedzą w co się. Warto mieć w zanadrzu kilka pomysłów na zabawę.

    My kilka dni przed imprezą staramy się ustalić z dzieckiem – solenizantem jak chce zorganizować czas kolegom. Wtedy do dziecko musi wypełnić czas zadaniami. I w naszym przypadku to się sprawdza.

  4. Zapewnienie rozrywki dla rodziców naszych małych gości.

    Jednak najczęściej wystarczy kawa i przekąski z dziecięcego stołu. A rozmowa jest przyjemnością. Więc to bardziej plus niż minus.

  5. Przedłużenie zabawy

    Kiedy dzieci świetnie się bawią nie chcą wychodzić do domu. Musicie liczyć się z tym, że impreza przedłuży się o kolejną godzinę. Jednak zadowolenie naszego solenizanta powinno wynagrodzić nam kolejną godzinę radosnych okrzyków dzieci.

  6. Musicie się liczyć z tym, szczególnie gdy daleko od szkoły, że część rodziców zrezygnuje z dojazdu do was.

    Trzeba przygotować dziecko na taką ewentualność. Na zaproszeniu można prosić o potwierdzenie uczestnictwa w zabawie. Wtedy z góry wiemy na ile dzieci możemy liczyć i nie ma rozczarowania solenizanta, że nie wszystkie dzieci przyszły.

Przykładowe menu na imprezę urodzinową:

 

  1. Tort – u nas własnoręcznie wykonany. I co ciekawe nie taki diabeł straszny jak go malują. Każdy może przygotować pyszny tor. Moja propozycja to tort z bitą śmietaną.
  2. Pizzerinki – przepisu szukajcie w poniedziałek na blogu. To przekąska, którą można przygotować wcześniej, ponieważ nie musi być gorąca. Cieszy się wielką popularnością zarówno u dzieci jak i dorosłych.
  3. Szampan bezalkoholowy – u nas 2 sztuki. Dzieci uwielbiają moment wybuchowego otwierania butelki
  4. Babeczki – łatwy przepis znajdziecie na blogu. 10 min przygotowań + 20 min. pieczenia. Nic prostszego, a zawsze cieszą się ogromnym powodzeniem.
  5. Popcorn – dzieciaki go uwielbiają. Szybka i tania przekąska
  6. Prażone orzechy laskowe lub migdały.
  7. Chipsy – rzadko je jemy więc to wyjątkowa przekąska. Wybieram te z mniejszą ilością tłuszczu i przypraw
  8. Kruche ciastka – jak mam czas i ochotę to również je piekę. Jeśli jednak nie to wybieram te ze sklepu.
  9. Sok i woda niegazowana
  10. Owoce – łatwo podzielne lub małe, np. winogrona lub mandarynki.

 

Do tego jeszcze talerzyki i kubeczki kolorowe oraz sztućce jednorazowe. Ułatwiają sprzątanie, a dodatkowo dodają koloru.

Przy młodszym dziecku ustrajamy dom balonikami i serpentyną. Baloniki zawsze cieszą się popularnością. Mogą stać się przedmiotem zabawy.

 

Podsumowanie

 

Często urodziny są bardzo wyczekiwaną imprezą podobnie jak wigilia. Czeka się na nie cały rok. Czy warto przygotować imprezę? Moim zdaniem tak.

Nie powiem, że jest łatwo, ale sprawicie dziecku wielką przyjemność.

Sama pamiętam jak wyjątkowo czułam się gdy będą dzieckiem przyjmowałam swoich urodzinowych gości. Mój pierwszy bukiet z róż od kolegi wspominam do dzisiaj. Pamiętam jaka byłam dumna stojąc w drzwiach i witając znajomych. Więc za nic nie odebrałabym tej przyjemności swoim chłopakom.

Mam nadzieję, ze zachęciłam was do organizacji imprez urodzinowych, szczególnie we własnym domu.

 

 

15 myśli na temat “Urodziny dla dziecka w domu – plusy i minusy

  1. O tak, ja też zdecydowanie jestem za wyprawianiem urodzin w domu. Sama, zawsze co roku miałam organizowane przez rodziców imprezy (a też mieszkaliśmy w bloku, w mieszkaniu 36 metrowym :)). W moim niespełna 7 metrowym pokoju (który dzieliłam z siostrą) w dniu urodzin bawiło się dziesięcioro dzieci :) Bardzo miło wspominam tamte czasy i nie chcę odbierać moim dzieciom takich wspomnień. Najgorsze jest tylko to sprzątanie :)

    1. Urodziny to świetna sprawa. A sprzątanie to fakt jeden z minusów. Ale jak się dobrze zorganizuje to można to zminimalizować. Dlatego wprowadziłam jednorazowe talerzyki i kubki – trochę mniej mycia. Wybieram przekąski, które nie wymagają dodatkowych talerzyków. Dzieciaki biorą w dłoń i dalej do zabawy. Zresztą im starsze dzieci tym niej sprzątania :)

  2. Dziecięcych urodzin nigdy nie organizowałam, ale zdarzało mi się swoje własne. Z racji, że wypadają w połowie wakacji, przeważnie decydowałam się na imprezę na działce – niby to też mój dom, a jednak już coś innego, urozmaiconego :) Gdybym mieszkała w domku z ogrodem myślę, że organizowałabym regularne przyjęcia w ogrodzie.

    1. Impreza w ogrodzie to super sprawa. Nasze chłopaki niestety urodziny mają w październiku i listopadzie, kiedy aura nie jest za fajna. Ale w tym roku udało się młodszemu pobawić z gośćmi na ogrodzie. Dodatkowo starszy z kolegą zorganizowali im grę terenową. Wszyscy byli zachwyceni :)

  3. Witam! Do 6-tych urodzin syna wszystko było ok i nie było najmniejszego problemu z organizowaniem urodzin w domu. Zawsze ,,coś” się wymyśliło i dzieciaki się nie nudziły. Schody zaczęły się póżniej. Część gości domagało się xboxa, twierdząc, że właśnie po to tu przyszli itd. Nie polecam urodzin starszaków w domu. Chyba że w kameralnym, znanym gronie. Pozdrawiam!

    1. Ja właśnie zaczęłam imprezy urodzinowe w domu od straszaków 8 i 12 lat. Wcześniej zawsze wychodziliśmy poza dom, np. place zabaw, kręgle.
      W domu dziecięcych gości było od 7 do 12. To prawda, że starsze chłopaki ciągnie do konsoli, ale zawsze ustalaliśmy granice jak dużo czasu mogą tam spędzić. Zresztą to też okazja do zabawy, której na co dzień nie mają. Więc nie bronimy aby część imprezy poświecili na rozgrywki na konsoli. Szczególnie jeśli w grę wchodzi Kinect :) Poruszają się, powygłupiają, pośmieją.

  4. :) Największą zaletą urodzin w domu sa dla mnie zdecydowanie mniejsze koszty :) ale „sajgon” jaki panuje w domu to rzecz nie do powtórzenia :D ja w tym roku spasowałam i nie robie urodzin, bo trochę tnę koszty po weselu starszego syna. Ale przyznaję, że jak rok temy zrobiliśmy imprezę to dzieciaczki były w 7 niebie :) Ściskam <3

    1. No tak, wesele pochłania dużo funduszy. Ale przyznaj, że zabawa była niezapomniana.
      Koszty to jedna z większych zalet urodzin w domu.
      Młodszy syn, po swoich urodzinach, stwierdził, że były za krótkie i goście powinni znacznie szybciej przyjść, aby było więcej czasu na rozrywkę. Zabawa była wspaniała, wybawił się za wszystkie czasy :)
      Ściskam Basiu :)

  5. O jak mi sie dziecinstwo przypomnialo. Tylko u nas nie bylo zaproszen. Kazdy chodzil osobiscie i zapraszal kolegow. Tak juz na wsi bylo;) menu tez nie bylo przesadne. Glownie opieralo sie na kanapkach;) to byly czasy ach… Nie moge sie doczekac kiedy bedziemy corce organizowac;)

    1. W mieście też tak było. I fajtycxnue zaproszeń też nie robiliśmy tylko wszystko przekazywało się ustnie. W menu były faktycznie kanapki, własnoręcznie zrobione andruty i tort :)

  6. Robimy naszym dzieciom urodziny w domu albo w formie pikniku w parku – ma to mnóstwo zalet, zwłaszcza że nasi synowie to alergicy i musimy starannie dobierać przekąski. Ostatnia zabawa czterolatków wymagała potem dość dokładnego posprzątania domu z okruchów i umycia podłogi, ale i tak myślę, że warto :)

    1. Super pomysł takie urodziny w parku. Taka alternatywa dla tych, którzy nie mają ogrodu :) Dużo przestrzeni, świeże powietrze i oryginalność. Gdy pogoda jest odpowiednia to nasze imprezy przenoszą się na ogród. Dzieci bawią się wtedy jeszcze lepiej.

  7. No właśnie, wszystko ma plusy i minusy… Moja Duśka ma 8 lat i zazwyczaj robimy skromne urodziny w domu ale dla bliskiej rodziny. Impreze dla koleżanek z klasy miała raz, w ubiegłym roku w wynajętej salce i taka opcja bardziej nam odpowiadała niż sprowadzenie do domu tej bandy ;-)

    1. Ja przez wiele lat wychodziłam z imprezami na zewnątrz, aż pewnego razu postanowiłam zrobić w domu. I to był strzał w 10. Zobaczymy czy chłopcy namówią się na domowe imprezy w tym roku.

  8. Ja jestem zwoleniczką imprez poza domowych Może gdybym miała wiekszy metraż zdecydowałaby sie na tą opcję. Na chwilę obecną wybieramy imprezy tematyczne w nowo odkrytych miejscach

Dodaj komentarz