Krokodyle z Afrykarium we Wrocławiu

Afrykarium we Wrocławiu – miejsce na zimową terapię

Rozpoczął się najgorszy, dla mnie, czas roku. Skończyła się złota jesień a biała zima jeszcze nie zawitała. Jest zimno, szaro buro, wietrznie i deszczowo. Co jakiś czas oczywiście pojawia się słońce, ale w ilości niewystarczającej aby podładować moje baterie. Najlepszym rozwiązaniem byłaby mała wyprawa w słoneczne strony naszego świata, ale w tym roku taka opcja nie wchodzi w grę. Na szczęście jest takie miejsce gdzie można choć na chwilę poczuć się jak w raju.

Kto wie?

Łapki w górę!

 

Afrykarium we Wrocławiu – miejsce magiczne

Afrykarium we Wrocławiu. Może temperatury nie są tam tropikalne, ale gdy patrzę na akwaria pełne ryb to czuję ciepło oceanu. Wyobrażam sobie, że pływam razem z rybami nad rafą koralową. Jest to niewątpliwie jedno z najwspanialszych miejsc we Wrocławiu, które jest obowiązkowym punktem zwiedzania. Oczywiście z całym wrocławskim ZOO. Ale w porze zimowym, dla mnie – wielkiego zmarzlucha, niezależnie od ilości ubrań na sobie, zupełnie nie do zwiedzania. Zresztą zwierząt na zewnątrz też nie jest wiele. Duża ich liczba zapadła w sen zimowy lub pochowała się do ogrzanych pomieszczeń.

Zima – mało turystów

I może to lepiej ponieważ turystów i zwiedzających jest znacznie mniej. Można spokojnie, bez ryzyka zagubienia dziecka, stratowania czy też narażenia się na uszczypliwe uwagi aby szybciej przesuwać się w kolejce do szyby, nacieszyć oko. Dla mnie idealny czas i miejsce. Dla tych co nie spieszą się na popołudniowy obiad polecam zatrzymanie się na chwilę w strefie z awariami i rozbudzenie swojej wyobraźni.

Terapia kolorem

Po takim minimum godzinnym oglądaniu kolorowych rybek i rafy koralowej, żółwi, płaszczek nastrój nam minie. Po drodze jeszcze hipopotamy, foki, które zawsze poprawiają mi humor swoim zachowaniem w wodzie. Jakby bawiły się z tymi, którzy je odwiedzają. Potem pocieszne manaty. Jak traficie na porę jedzenia i zobaczycie jak pochłaniają sałatę widok pozostanie na dłużej w Waszej pamięci. Jeszcze obowiązkowy program dnia – pingwiny i … Tak dżungla. Tam zachwyci zieleń. A jak dobrze się przyjrzymy to i ptaki latające nam nad głowowymi.

Afrykarium we Wrocławiu jest lekiem na jesienno-zimowy czas.

 

Szkoda tylko, że terapia nie jest długotrwała :) i nie jest też tak tania.

 

Ale niewątpliwie jest skuteczna dla małych i dużych. Moje chłopaki, duży i mniejsze, świetnie się bawiły.

 

Kto chce poznać więcej szczegółów zapraszam na stronę afrykarium http://afrykarium.com.pl

 

Krokodyl tekst

Akwarium we wrocławskim afrykarium

Wybieg pingwinów we wrocławskim afrykarium

6 myśli na temat “Afrykarium we Wrocławiu – miejsce na zimową terapię

  1. A może uda się zahaczyć kiedyś podczas pobytu we Wrocławiu, dzięki za informację :)
    Pingwiny, co je widzę to się śmieję (bo codziennie w domu lecą – oczywiście te z Madagaskaru)

Dodaj komentarz